Współpraca Pałacu Prezydenckiego i Rady Ministrów jest opisana w Konstytucji. Warunki są jasne. Prezydent może wskazywać swoje ustawy, mieć inicjatywę legislacyjną, może recenzować prace rządu i parlamentu np. w kwestii przyjętych ustaw.
Głowa państwa może powiedzieć, że coś mu się nie podoba, ale jeżeli prezydent przyjdzie do Pałacu z założeniem - wszystko wetuje, nie współpracuje - to wyborcy pana Nawrockiego zdziwią się. Jego wyborcy głosowali na współpracę i porozumienie, a nie wojnę Polsko-Polską.
Nie idzie o wojnę, ale o współpracę, która powinna być oparta na zaufaniu i budowaniu relacji. Możemy się nie zgadzać politycznie, ale główna busola polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa jest ustalona.
Jeżeli prezydent będzie myślał, że jest jednocześnie parlamentem oraz rządem i mówić, że na nic się nie zgadza, to wtedy dojdzie do konfliktu. Konfliktu z inicjatywy prezydenta, a nie naszego obozu.
Oczekuję od prezydenta Nawrockiego zgody i porozumienia, rozsądku w szukaniu dobrej kohabitacji. Aleksander Kwaśniewski był prezydent przez 4 lata szukał porozumienia i współpracy z obozem prawicy, premierem Buzkiem. Nie podobały mu się wszystkie ustawy, część zawetował, ale to nie była wojna.
W imieniu rządu deklaruję, iż chce współpracy z prezydentem i jego Kancelarii.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji
Polsat News, 6 sierpnia 2025 r.

















