W czasach rządów PiS drożyzna nękała Polki i Polaków. Za ich czasów co miesiąc było tylko drożej.
W roku 2022 za rządów PiS inflacja w sierpniu wyniosła 16 procent, a w 2023 r. 10 procent. A za rządów obecnej koalicji w 2024 r. inflacja wyniosła w sierpniu 4,3 procent, a w 2025 r. już 2,9 procent.
Zmiana rządu, a zatem zmiana filozofii do wzrostu gospodarczego i wzrostu cen przyniosła efekty na korzyść obywateli. Przekłada się to na więcej pieniędzy w portfelach obywateli.
Nie mówimy, że produkty są tańsze, że mamy deflację. Mówimy, że produkty nie drożeją w tak dramatycznym tempie, jak za czasów PiS.
Kiedy przejmowaliśmy władzę wzrost gospodarczy był na poziomie 0, a inflacja na poziomie 10 procent. Dziś inflacja to niecałe 3 procent, ale wzrost gospodarczy to jest ponad 3 procent.
Zatem gospodarka za naszych rządów działa lepiej!
Nie ograniczyliśmy żadnych przywilejów, żadnych programów socjalnych, ale obniżyliśmy inflację i przyspieszyliśmy wzrost gospodarczy.
Nie byłoby tego wzrostu gospodarczego, gdyby nie środki z KPO oraz Funduszy Strukturalnych. Inwestycje ruszyły, powstają nowe, dobrze płatne miejsca pracy, a inflacja spada.
Tomasz Trela, poseł
Łódź, 2 października 2025 r.

















