- W tamtym roku, rekordowym, to było ponad sześćset tysięcy zgłoszeń. Odpieramy 99 proc. ataków w Polsce, ale to ten jeden procent, to jest to miękkie podbrzusze, które identyfikujemy najczęściej w samorządach – powiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w RMF FM.
- Codziennie zgłaszane są tysiące ataków. W zależności od dnia dwa, dwa i pół tysiąca. Czasami przebija to tę granicę. Miesięcznie 50-60 tysięcy. W tamtym roku, rekordowym, to było ponad 600 tys. zgłoszeń – poinformował.
Pytany kto może stać za tymi atakami, szef resortu cyfryzacji odparł, że nie wie. - Ja nie powiem tego, bo nie wiem. To nie jest tak, że dzisiaj możemy powiedzieć, że dotknęła nas akurat w tym przypadku ręka rosyjskiej jakiejś grupy APT. Tu prace odpowiednich służb trwają. Duża część to też różnego rodzaju przestępcy, którzy chcieliby narazić instytucję na straty albo chcieliby coś wyłudzić – zaznaczył Gawkowski.

















