Spotykamy się niemal dokładnie na półmetku kadencji Sejmu i rządu, który współtworzymy. Dwa lata to dużo, jak i mało. Dużo, jeżeli spojrzeć, ile zrobiliśmy w rządzie: Renta wdowia, Babciowe, finansowanie in vitro, podwyżki dla budżetówki, czy też wolna od pracy Wigilia. To konkretne osiągnięcia, które pokazują, iż warto było pracować w rządzie.
Z drugiej strony te dwa lata to niewiele, jeżeli spojrzeć na to, że tylko dwa lata dzielą nas od wyborów parlamentarnych w 2027 r., które będą kluczowe dla przyszłości Polski w Unii Europejskiej, dla bezpieczeństwa państwa oraz naszych obywateli.
W poczuciu tej odpowiedzialności, jak niewiele czasu pozostało do tej kluczowej batalii o Polskę, wiemy czego dziś potrzebujemy – współpracy, siły, skuteczności i jedności.
W imię tej jedności i skuteczności stoimy dzisiaj tutaj wspólnie i popieramy decyzję marszałka Sejmu o kandydowaniu na przewodniczącego Nowej Lewicy.
Stoimy tutaj także z jasnym przesłaniem, że Lewica jest silna, kiedy jest zjednoczona, ale też pamięta i pielęgnuje swoją różnorodność. Jesteśmy formacją, która upomina się o los tych, którzy są starsi i doświadczeni, stąd Renta wdowia i podwyżka zasiłku pogrzebowego do 7000 zł.
Nie zapominamy, że Lewica to także formacja, która ma łączyć pokolenia i nie zapominamy o młodych, o odważnej polityce mieszkaniowej, o dobrze przygotowanym podatku katastralnym, o uporządkowaniu sytuacji w ochronie zdrowia, o zakazie bezpłatnych staży. Wszystko to będziemy robić jako lojalny i podmiotowy partner w koalicji. Będziemy robić to jako ekipa.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

















