- Lewica zaproponuje inny kształt rozwiązania, dziś będę się widział z panem premierem i będziemy m.in. o tym rozmawiali – mówił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w Radiu Zet, komentując słowa premiera o tym, iż “reforma PIP idzie do kosza”.
- Jeśli są elementy, które nie odpowiadają panu premierowi w tym rozwiązaniu, to trzeba usiąść – mówił. - I to zrobimy od dziś – dodał.
- To kamień milowy, z którym musimy sobie poradzić, wspólnie. Jeśli Polska tego nie zrealizuje, to nie dostanie 11 mld złotych, a na to nas nie stać – podkreślił.
- Lewica w Polsce na pewno nie zgodzi się na dalszy kształt funkcjonowania umów śmieciowych i będziemy dążyli, by zlikwidować umowy śmieciowe – zapowiedział Włodzimierz Czarzasty, tłumacząc, że z badań wynika, że „zwiększenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy i możliwość zamiany, jeśli są nieuczciwie przepisy stosowane, ze śmieciówki na umowę o pracę ma duże poparcie w społeczeństwie”.
- Nie zgadzam się na to, by nadal obowiązywały w takim modelu śmieciówki dlatego, że to jest brak: prawa dla pracowników do urlopu, do zwolnień lekarskich, urlopów macierzyńskich, ochrony przez zwolnieniem z dnia na dzień, okresu wypowiedzenia, odprawy – wyliczył marszałek Sejmu.

















